SURROUNDMANIAK 2011


Strona główna
Projekt "IMAX 3D w domu"
Test adaptera Optoma 3D-XL
Projekt "Kino w domu"
Zdjęcia i filmy HD w 3D – Fuji Finepix W3

Archiwum Surroundmaniak 2010
Archiwum Surroundmaniak 2001-2009
Archiwum Surroundmaniak 2000-2001
Archiwum Surroundmaniak 2000
Archiwum Surroundmaniak 1999-2000
Archiwum Surroundmaniak 1998-1999


Ostatnia aktualizacja strony: 03.02.2016 dodano "Aktualizacja: Projektor Optoma GT1080"

Pierwsza wersja strony: 12.06.2011


Projekt "IMAX 3D w domu"

Jest grudzień 2010 roku. Minęło prawie 7 lat od zaprojektowania i wykonania mojego kina w domu. W głowie narodził się nowy pomysł. Z niecierpliwością czekałem na rozwinięcie się technologii wyświetlania filmów trójwymiarowych w domu z przyzwoitą jakością, i doznaniami nie gorszymi od tych w prawdziwym kinie. Pierwowzorem dla tego projektu są najlepsze kina IMAX. Kino IMAX to wielki ekran, od ściany do ściany, od stropu do podłogi. Kino IMAX zawsze było dla mnie tym, czym dla melomana jest filharmonia z najlepszą orkiestrą. Kiedyś odwiedziłem park rozrywki kinowej, Futuroscope, w którym skupione są wszystkie rodzaje kin IMAX (IMAX, IMAX 3D, OMNIMAX/IMAX Dome, IMAX HD). W skrócie, to jest raj dla prawdziwego maniaka technologii wyświetlania obrazu. Kiedy tylko jest możliwość obejrzenia filmu fabularnego w kinie IMAX, to nie jestem w stanie przepuścić okazji, aby nie zobaczyć go na naprawdę wielkim ekranie, a dodatkowo w trzech wymiarach. Zapragnąłem mieć kino IMAX w swoim domu.

IMAX 3D w domu

IMAX 3D w domu

Ekran IMAX 3D w domu

Możliwości i ograniczenia technologiczne

Pod koniec 2010 roku rozpocząłem poszukiwania sprzętu, który umożliwiłby mi stworzenie kina IMAX 3D w domu. Był to czas, kiedy w salonach RTV królowały telewizory 3D w technologii LCD i Plazma. Telewizor 65 cali nie wchodził w grę. Ja chciałem uzyskać obraz o przekątnej 200 cali: szeroki od ściany do ściany, wysoki od sufitu do podłogi. Zacząłem od poszukiwania projektora, który będzie w stanie wyświetlić odpowiednio duży i jasny obraz 3D, z niewielkiej odległości od ekranu, z rozdzielczością nie mniejszą niż 1280x720 pikseli. W październiku 2010 znalazłem projektor, który spełniał wszystkie moje oczekiwania. Wybór padł na Optoma EW610ST. Niestety w tamtym czasie projektor nie był dostępny w Polsce, więc zakupu dokonałem w niemieckim sklepie internetowym. Pozostawał jeszcze problem z wyświetlaniem obrazu 3D z odtwarzacza Blu-Ray, dekodera telewizji satelitarnej oraz konsoli Playstation 3. Ponownie musiałem czekać, aż firma Optoma wprowadzi do sprzedaży długo oczekiwany adapter 3D-XL, umożliwiający uzyskanie obrazu 3D praktycznie ze wszystkich dostępnych źródeł sygnału w technologii 3D (nie tylko z komputera PC). Tej chwili doczekałem się 23 lutego 2011 roku. Od chwili zainstalowania zamówionej przeze mnie przystawki 3D-XL, mogę powiedzieć, że faktycznie udało mi się zrealizować moją ideę własnego kina IMAX 3D w domu.

Trudne początki nowego projektu

Podobnie jak poprzedni projekt mojego kina w domu, nowe kino miało powstać w tym samym pomieszczeniu. To wiązało się z ciężkimi pracami rozbiórkowymi. Ponieważ stary projekt zakładał, że wszystko musiało być dobrze i solidnie umocowane, to teraz miałem spory kłopot z usunięciem całej konstrukcji. Zadanie nie było ani proste ani lekkie. Jednak zdeterminowanie do osiągnięcia celu sprawiło, że udało mi się wykonać prace rozbiórkowe w przewidzianym terminie.

Rozbiórka starego kina

Rozbiórka starego kina

Rozbiórka starego kina

Harmonogram prac

Nowy projekt skłaniał się w kierunku prostoty i minimalizmu. Zaprojektowałem nowy sufit, oraz coś w rodzaju kolumn. Całość jest bardzo zwarta i jednolita w końcowym efekcie. Doświadczenie zdobyte podczas poprzedniego projektu sprawiło, że już podczas projektowania, miałem gotowe rozwiązanie mocowania wraz ze szczegółami. Nie chciałem pozostawiać niczego przypadkowi. Mocowanie całości musiało być proste i szybkie. Wykonanie wszystkich prac budowlanych i wykończeniowych musiało się zakończyć jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia 2010. Zatem miałem tzw. deadline, którego dotrzymanie postawiłem sobie za punkt honoru. Aby umożliwić sobie dotrzymanie tego terminu, stworzyłem tzw. timeline z zadaniami do wykonania na każdy dzień. Dzięki temu wiedziałem, czy moja praca przebiega zgodnie z harmonogramem, czy też powinienem pewne zadania zoptymalizować, lub z ostateczności wydłużyć dobowy czas pracy nad projektem, czyli brać nadgodziny, za które sam sobie nie zapłacę. Liczył się punkt honoru. Nie wgłębiając się zanadto w szczegóły, punkt honoru został obroniony, nawet mimo to, że niespodziewanie wypadły mi 4 dni prac nad projektem, co było spowodowane wyjazdem zagranicznym. Po skrupulatnym podliczeniu przepracowanych godzin nad projektem, łącznie z pracami rozbiórkowymi po starym projekcie, cała praca została wykonana w 16.5 roboczodni. Prace remontowe zostały zakończone 12 grudnia 2010, a 13 grudnia 2010 byłem umówiony na dostawę do domu wcześniej zamówionych kinowych foteli i kanapy. Wszystko według planu.

Prace remontowe

Prace remontowe

Prace remontowe

Prace remontowe

Prace remontowe

Prace remontowe

Prace remontowe

Prace remontowe

Wykonanie

Konstrukcja sufitu i bocznych kolumn została wykonana ponownie z płyt gipsowo-kartonowych. Konstrukcja sufitu jest tak zaprojektowana, aby dawała możliwość ukrycia projektora, nie wspominając o wszelkiego rodzaju okablowaniu. To wszystko po to, aby osiągnąć wrażenie prostoty i minimalizmu. We wnękach jest miejsce na dekoracyjne podświetlenie sufitu i bocznych ścian. Dodatkowo w suficie są cztery punkty świetlne o łącznej mocy 200 watów. Ekranem została jedna z największych ścian w pokoju. Sufit i wszystkie ściany zostały potraktowane gładzią. Na podłodze została położona gruba wykładzina dywanowa, a dodatkowo pod wykładzinę położyłem tzw. pianomat o grubości 10mm. Nie wdając się w temat akustycznych właściwości tak grubej warstwy pianki, uzyskałem niesamowitą miękkość podłoża, jaką najczęściej spotyka się w najlepszych na świecie hotelach - robi wrażenie!!!

IMAX 3D w domu - oświetlenie

Jeszcze większe wrażenie robią skórzana dwuosobowa sofa i trzy fotele, które zostały zamówione w firmie ETAP SOFA. Muszę przyznać, że jakość wykonania jak i same materiały użyte do budowy foteli są znakomite. Fotele jak i sofa posiadają rozkładane podnóżki, rozkładane oparcia, i co najważniejsze - a czego zawsze brakuje mi w fotelach w prawdziwym kinie - posiadają regulowane zagłówki.

IMAX 3D w domu - fotele kinowe

IMAX 3D w domu - fotele kinowe

IMAX 3D w domu - fotele kinowe

IMAX 3D w domu - fotele kinowe

IMAX 3D w domu - fotele kinowe

Regały z płytami zostały schowane z tyłu, za fotelami za czarną zasłoną. Za zasłoną znajdują się także ukryte dwa głośniki tylne dla systemu 7.1. Głośniki znajdują się nieco niżej niż głośniki boczne surround, po to, aby uzyskać bardziej kierunkowy efekt surround back. W razie potrzeby, można przełączyć odpowiedni tryb THX, aby cyfrowo dostosować dźwięk kanałów surround back specjalnie dla muzyki, filmów lub gier.

IMAX 3D w domu - regały na płyty

IMAX 3D w domu - regały na płyty

Ponieważ nie wszystko oglądam na projektorze, czasem korzystam z dodatkowego monitora, który jest przymocowany do bocznej ściany przy pomocy specjalnego regulowanego wysięgnika. Monitor nie był przystosowany do mocowania w standardzie VESA, ja jednak wywierciłem cztery dziury w plastikowej obudowie i przykręciłem do standardowego mocowania na wysięgniku. Monitor nie jest ciężki, i nie ma problemu z wyginaniem się plastikowej obudowy monitora. Oczywiście wszystkie kable zostały wmurowane w ścianę tak, aby całość wyglądała bardziej elegancko.

Aby zadbać o jak najlepszą reprodukcję obrazu z projektora, wszystkie ściany i sufit najbliżej ekranu zostały pomalowane farbą ciemniejszą tak, aby zminimalizować ilość światła odbitego od ścian. Także profil sufitu jak i boczne ściany w drugiej części pokoju sprawiają, że światło odbija się od nich w kierunku ekranu i widzów z dużo mniejszym nasileniem.

Optymalizacja ustawień głośników

Pokój ogólnie mówiąc nie jest przyjazny akustycznie. Musiałem wiele eksperymentować, zanim uzyskałem zadowalający efekt akustyczny. Jak zwykle, największy problem w takich sytuacjach to umiejscowienie subwoofera. Dodatkowy problem jest taki, że jest to subwoofer sporych rozmiarów (JBL ES250P), i umiejscowienie go w optymalnym miejscu jest trudne w stosunkowo niewielkim pomieszczeniu. Przed optymalizacją, subwoofer stał raczej w przypadkowym miejscu. Dokuczały tzw. room mody, przy których ewidentnie dochodziło do drażniącego wzmacniania pewnych częstotliwości. Po kilku godzinach eksperymentowania z dźwiękowym materiałem testowym w postaci sygnału sinusoidalnego od 20Hz do 160Hz zakodowanego w systemie DTS 1524kbps, znalazłem optymalne miejsce dla subwoofera. Niestety, optymalne położenie w tej sytuacji nie daje idealnego efektu w postaci całkowicie płaskiej charakterystyki częstotliwościowo amplitudowej. Pozbyłem się wpływu jednego moda, ale  pozostałe mody nadal wzmacniają niektóre częstotliwości. W następnym etapie zostałem zmuszony do wykorzystania wbudowanego w amplituner tzw. equalizer-a. Amplituner co prawda posiada system Audyssey MULTIEQ XT, jednak wyniki jego pomiarów i wykonane na tej podstawie korekty były dla mnie niezadowalające. Postanowiłem ręcznie skorygować charakterystykę najniższych częstotliwości. Ręczną korekcję wykonałem na podstawie pomiarów z wykorzystaniem edytora dźwięku z funkcją monitorowania charakterystyki amplitudowo-częstotliwościowej i mikrofonu dołączonego do systemu Audyssey. Dzięki temu łatwo mogę sam wskazać dokładną częstotliwość, przy której dochodzi do wzbudzenia i wzmocnienia amplitudy. Częstotliwości te skorygowałem przy pomocy equalizer-a. Wynik po zastosowanych korektach: jest dużo lepiej.

Charakterystyka amplitudowo-częstotliwościowa przed optymalizacją:

Optymalizacja ustawienia subwoofera

Charakterystyka amplitudowo-częstotliwościowa po optymalizacji ustawienia subwoofera w pokoju, oraz po korekcji ustawień equalizera:

Optymalizacja ustawienia subwoofera

Optymalizacja charakterystyki dla subwoofera

Wciąż nie jest perfekcyjnie, ale jest akceptowalnie i naprawdę sprawia pozytywne wrażenie. Z korekcji wyższych częstotliwości postanowiłem zrezygnować, aby otrzymać dźwięk bardziej naturalny, który będzie pozbawiony dodatkowego przetwarzania cyfrowego DSP, i będzie jednak wynikał z charakteru pomieszczenia. Poza tym, nie zauważyłem większych problemów przy wyższych częstotliwościach.

Wielki ekran i projektor DLP– wady i zalety

Projektor Optoma EW610ST generuje obraz o rozdzielczości natywnej 1280x800 pikseli, i jasności 3100 ANSI lumenów. Z odległości około 2.5m od ekranu, otrzymujemy obraz o przekątnej około 200 cali (szeroki na około 4.5m, i wysoki na około 2.4m). Wadą projektorów DLP jest widoczna siatka pikseli nawet, jeśli ekran nie jest tak duży. Efekt siatki widoczny jest szczególnie w przypadku jasnych jednolitych scen. W pozostałych przypadkach, wada ta nie jest zbyt widoczna. Uważam to za największą wadę tego projektora. Powodem takiego odczucia może być to, że wcześniej zostałem przyzwyczajony do obrazu z projektora LCD marki Panasonic z soczewką smooth screen, który daje gładki obraz. Na szczęście obraz trójwymiarowy nie cierpi tak bardzo z tego powodu, ze względu na złożenie dwóch obrazów – w pewnym sensie rozdzielczość niemalże się podwaja, a efekt siatki się rozmywa.

Druga niedogodność, to znany efekt tęczy, widoczny czasem podczas kontrastowych obrazów (np. białe napisy na ciemnym tle). Prawdopodobnie efekt ten jest różnie postrzegany przez różne osoby. Niektórzy podobno wcale tego negatywnego efektu nie zauważają. Niestety ja to widzę.

Projektor Optoma EW610ST jest „gotowy na 3D”. Oznacza to tyle, że jest w stanie wyświetlić 120 obrazów na sekundę, oraz posiada oprogramowanie sterujące, które pozwala wykorzystać nowe tryby wyświetlania w najlepszy sposób, korzystając z technologii DLP Link. Niestety sam projektor nie wyświetli obrazu 3D z odtwarzacza Blu-Ray, ani z cyfrowego dekodera telewizji. Potrzebny jest do tego specjalny adapter, który dokona konwersji sygnału 3D z formatu zgodnego z HDMI v1.4, na sygnał 3D, który będzie kompatybilny z projektorem DLP wyświetlając 120 obrazów na sekundę, na przemian dla oka prawego i lewego. Dodatkowo adapter potrafi przekonwertować obraz telewizyjny nadawany w formacie SBS, czyli tzw. „side by side” (dwa ściśnięte obrazy obok siebie). Już od grudnia 2010 roku, platforma cyfrowej telewizji N, nadaje program nShow 3D w formacie SBS.

Jedną z największych zalet obrazu 3D z projektora DLP jest brak tzw. efektu ghostingu, dobrze widocznego we wszystkich obecnie produkowanych telewizorach LCD 3D. Efekt polega na tym, że część obrazu przeznaczona dla oka prawego przenika do oka lewego, i na odwrót. W przypadku projektora DLP Optomy, taki niepożądany efekt nie pojawia się. Uważam to za jedną z największych i najważniejszych zalet projektorów DLP 3D nad telewizorami LCD 3D. Gdyby jeszcze poprawić nieco czerń, i zwiększyć rozdzielczość, jakość obrazu prawdopodobnie nie ustępowałaby tej z prawdziwego kina IMAX.

Tzw. krótki rzut, to kolejna zaleta tego projektora, dzięki której zabawy interaktywne przed wielkim ekranem nie stanowią problemu. Dzięki temu możemy grać w gry przy pomocy Playstation Move, lub Microsoft Kinect, bez rzucania cienia na ekran - projektor musi być zawieszony pod sufitem. Ale gdzie przy tak wielkim ekranie umieścić kamerę Playstation Eye/Kinect? W moim przypadku kamera Playstation Eye do obsługi Playstation Move została umieszczona pod głośnikiem centralnym, dosłownie na podłodze. Ponieważ kamerka ma obiektyw szerokokątny, nie ma problemu z prawidłowym działaniem całego systemu.

Aktualizacja: Projektor Optoma GT1080

We wrześniu 2014 roku nabyłem nowy projektor Optoma GT1080 do mojego kina. Podstawowa różnica w porównaniu do Optoma EW610ST to wyższa rozdzielczość obrazu (1920x1080 zamiast 1280x800), oraz natywne wsparcie dla wyświetlania obrazu 3D przez HDMI w wersji 1.4. Dzięki obsłudze HDMI 1.4, mogłem się pozbyć przystawki Optoma 3D-XL aby oglądać filmy 3D na Blu-Ray, czy też grać w gry 3D.

Już po pierwszych seansach zauważyłem znaczną poprawę w kwestii tzw. efektu tęczy. Efekt został mocno zredukowany w porównaniu do Optoma EW610ST. Ponieważ nowy projektor ma bardzo zbliżoną ogniskową do poprzedniego modelu, nie miałem żadnych problemów z instalacją projektora w tym samym miejscu. Mimo to, przekątna obrazu powiększyła się o około 5 cali, do około 205 cali - co zaliczam oczywiście na plus. Aby oglądać filmy 3D w pełnej rozdzielczości 1080p, musiałem także zakupić nowe okulary migawkowe. Poprzednie okulary Optoma ZD201 używane wraz z Optoma EW610ST współpracują z nowym projektorem, ale tylko przy przełączaniu migawek z częstotliwością 120Hz (czyli najczęściej obraz SBS z PC z odświeżaniem 60Hz, oraz gry 3D na Playstation 3). Oznacza to, że filmy 3D na Blu-Ray nie będą działać z okularami ZD201 i nowym projektorem. Zatem do posiadanych już 4 par okularów ZD201, dokupiłem jeszcze 3 pary okularów nowszej generacji - ZD301. Nowe okulary mogą pracować w dwóch technologiach: DLP-Link oraz VESA 3D przy częstotliwości przełączania migawek 144Hz. Nowe okulary są bardziej ergonomiczne, a powierzchnia szkieł jest większa. Ma to istotne znaczenie przy oglądaniu filmów na ekranie o tak niestandardowej wielkości. Co więcej, technologia VESA 3D pozwala uzyskać lepszą czerń w porównaniu do DLP-Link, ponieważ projektor nie musi wplatać w sygnał obrazu jasnych „błysków” synchronizacyjnych dla okularów DLP-Link. Czerń w 3D jest lepsza, choć nadal nie można tego porównać z obrazem w prawdziwym kinie IMAX. Oczywiście obraz 2D pod względem uzyskiwanej czerni jest w pełni zadowalający w moim subiektywnym odczuciu - porównywalny z czernią w prawdziwym kinie.

Co do rozdzielczości obrazu - jest zdecydowanie lepiej. Oczywiście mam świadomość, że poprzedni projektor pod tym względem był niewystarczający, i usprawiedliwiałem zakup tamtego projektora brakiem lepszych alternatyw w sensownej cenie. Teraz jest lepiej, i mogę powiedzieć, że jest prawie tak dobrze jak w prawdziwym IMAX. Dlaczego tak właśnie uważam? Dlatego, że w prawdziwym IMAX cyfrowym też widzę piksele na obrazie. W zależności od tego w którym rzędzie usiądę, są one bardziej widoczne lub mniej. Gdybym miał porównać wielkość pikseli w moim kinie IMAX do tych w prawdziwym IMAX-ie, porównywalne wrażenia estetyczne uzyskuję siedząc na środku sali, lub nieco bliżej ekranu. Czwarty czy piąty rząd w prawdziwym IMAX, daje mniej-więcej poczucie oglądania obrazu w moim kinie - porównywalna wielkość pikseli.

Podsumowanie

Zalety wielkiego ekranu to przede wszystkim wrażenia znane tylko z kin IMAX. Nie widzimy tego malutkiego okienka telewizyjnego. Obraz wypełnia całe nasze pole widzenia. W kinie IMAX zazwyczaj wszystkie rzędy siedzisk mieszczą się w odległości niewiększej niż wysokość ekranu.  W moim kinie ta zasada również jest zachowana. Brak poczucia oglądania filmu przez małe prostokątne okienko, to jeden z kroków do wytworzenia kinowej magii w najlepszym wydaniu. Zapewne wymaga to większego wysiłku dla wzroku, jednak na czas seansu możemy zatopić się całkowicie w świat filmu. Mówiąc inaczej, IMAX nie jest dla osób leniwych. Nie jest dla osób cierpiących na poważne choroby wzroku. IMAX i wielki ekran jest dla ludzi, którzy w wesołym miasteczku z karuzelami zawsze wybierają ekstremalną przejażdżkę kolejką górską, po czym domagają się jeszcze większych wrażeń.


Strona Surroundmaniak istnieje od 16 listopada 1998r.
Autor: Radosław Poznańczyk
Kopiowanie materiałów bez zezwolenia zabronione.